Kontakt

FUNDACJA CZAS PODRÓŻNIKÓW
46-050 Tarnów Opolski ul. 1-go Maja 29E/6
tel. +48 883 593 111 KRS: 0000555510
NIP: 9910500566, REGON: 361383145
nr konta: 63 1090 2242 0000 0001 3052 6276
kontakt@czaspodroznikow.pl
www.czaspodroznikow.pl

Adres do korespondencji:
ul. Wrocławska 6c/33
45-707 Opole

Zarząd Fundacji:

Prezes Fundacji: Bartosz Małłek
Wiceprezes Fundacji: Adrianna Płuciennik
Członek Zarządu: Anna Małłek

Edycja specjalna: Opolskie Śpiewanki z inMUSIC.pl 🗓

inmusicCzas PodróżnikówinMUSIC.pl zapraszają na Opolskie Śpiewanki. Przyjdź z instrumentem lub bez i daj się wciągnąć we wspólne śpiewanie. Pełen przekrój gatunków muzycznych gwarantuje, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszamy w piątek o godz. 19.30 do opolskiego Kubryk Tawerna Podróżników (Rynek 32).
Do zobaczenia.

Podróże Opolan – Bartosz Małłek 🗓

Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż dostałem zaproszenie do wygłoszenia prelekcji od prezesa Polskiego Stowarzyszenia Krajoznawców w Opolu. Na spotkanie serdecznie zapraszam.

baner

Polskie Stowarzyszenie Krajoznawców w Opolu

Miejska Biblioteka Publiczna Filia nr 4 w Opolu

zapraszają na spotkanie z cyklu

Podróże Opolan – dalekie i bliskie

Prelegent: Bartosz MAŁŁEK

Temat: POLSKIE GÓRY ZIMĄ

Prowadzenie:  Tadeusz Jacek ROGOŻA

9 lutego 2015 r. (poniedziałek), godz. 16:30

Sala spotkań MBP Filia nr 4
Opole, ul. Książąt Opolskich 48-50
wstęp wolny

 

Bartosz MAŁŁEK – z wykształcenia politolog, z przypadku informatyk, z zamiłowania podróżnik. Uwielbia podróżować autostopem, w ten sposób zwiedził Polskę, Bałkany i Europę Zachodnią. Z powodzeniem od kilku lat organizuje imprezy kulturalne oraz turystyczne. Organizator Opolskich Śpiewanek oraz cyklu spotkań podróżniczych Czas Podróżników. Przede wszystkim jednak kocha góry. Zarówno polskie jak i zagraniczne. Zdobywca Korony Gór Polski oraz gruzińskiej góry Kazbek (5047 m n. p. m.).

Tadeusz Jacek ROGOŻA – turystykę uprawia od lat szkolnych i łączy ją z krajoznawstwem. Poznawanie kraju rozpoczął od ukochanego Opola, gdzie po kursie uzyskał uprawnienia przewodnickie. Później zainteresowała go Ziemia Opolska, a następnie obszar całego Śląska. Odwiedził około dwudziestu państw europejskich. Był też w Izraelu i Turcji.

Zima w Tatrach: Ornak

2015-01-31 13.46.32

Stopień zagrożenia:
ZNACZNY

Stabilność pokrywy śnieżnej: Pokrywa śnieżna jest umiarkowanie lub słabo związana na wielu stromych stokach.

Prawdopodobieństwo wyzwolenia (zejścia) lawiny: Wyzwolenie lawiny jest możliwe już przy małym obciążeniu dodatkowym, przede wszystkim na stromych stokach. W niektórych przypadkach możliwe jest samorzutne schodzenie średnich, a sporadycznie także dużych lawin.

Zalecenia dla ruchu osób: Warunki w znacznej mierze niekorzystne. Poruszanie się wymaga bardzo dużego doświadczenia oraz posiadania bardzo dużej zdolności do lawinoznawczej oceny sytuacji. Należy unikać stromych stoków szczególnie wskazanych pod względem wystawy i wysokości.

Trójka

Do niedawna widząc 3 (trójkę) namalowaną na tablicy komunikatów lawinowych  nie wystawiłbym nosa poza mury schroniska. W tym roku postanowiłem to zmienić. Nie dość, że wyszedłem na szlak to zrobiłem to zupełnie świadomie.

Jadąc w Tatry doskonale wiedziałem jaka ma być pogoda, jaki ma być stopień zagrożenia i jakie to niesie ze sobą konsekwencje. Dojrzała we mnie decyzja. Zobaczyć jak to jest iść w góry przy 3. Poznać warunki jakie wtedy panują w górach. Przekonać się czy będę w stanie wyczuć zagrożenie i zdobyć niezbędne doświadczenie.

 2015-01-31 13.45.24.jpg 2015-01-31 13.45.28.jpg

 

Poszliśmy bez sprzętu

Tak, wiem. Wyjście przy znacznym zagrożeniu lawinowym bez sprzętu lawinowego nie jest najmądrzejsze. Nie mniej jednak dokładnie przeanalizowaliśmy naszą trasę i wytyczyliśmy ją w sposób ograniczający zagrożenie. Nie da się go całkowicie wykluczyć, ale jak mówią eksperci od lawin, samo dobre zaplanowanie trasy może ograniczyć zagrożenie do minimum. Bardzo pomocna przy planowaniu trasy jest mapa z oznaczonymi kierunkami schodzenia lawin.

Śnieg

Wyszliśmy ze schroniska, a śniegu napadało z 30 cm. Sprawdziliśmy jaka jest jego struktura – niestety nie napawała  optymizmem – sam puch. Nie było czego się chwycić. To znaczy, że raki i czekan będziemy nosili na wszelki wypadek, a i podczas niego na nic się nie zda taki sprzęt, bo nie było do czego się wbić.  Nasza trasa nawet przy 3 stopniu powinna być w miarę bezpieczna – ruszyliśmy w drogę, aby sprawdzić jak wyglądają warunki wyżej i dokąd będziemy w stanie dojść.

 2015-01-31 13.46.29.jpg 2015-01-31 13.46.32.jpg

 

Ciężko pod górę

Mieliśmy szczęście, bo ktoś szedł przed nami. Pomimo to nie szło się zbyt komfortowo. Coraz bardziej zapadaliśmy się w białym puchu. W końcu udało nam się dogonić ludzi, którzy nam przetarli szlak. Wtedy nastąpiła zamiana i to my torowaliśmy. Nasi poprzednicy szybko zrezygnowali, bo droga coraz bardziej szła do góry, a my zapadaliśmy się coraz głębiej w śniegu. Szlak wiódł pod stosunkowo niewielkim nachyleniem, mimo to ciężko było przebić się przez masy śniegu. W pewnym momencie myśleliśmy o wycofaniu się. Niebezpiecznie nie było, ale praca zdawała się być syzyfową, a my za bardzo nie poruszaliśmy się do przodu. Jakoś udało nam się przezwyciężyć niemoc i znacząco przyśpieszyliśmy. Nierzadko idąc na kolanach lub łapiąc się byle czego, byle się nie zapadać. W pewnym momencie według gps znaleźliśmy się poza szlakiem letnim, lecz dla nas istotne było to żeby bezpiecznie znaleźć się na górze.

Na grani

W końcu udało nam się dostać na grań. Pozornie miało być już z górki. Faktycznie śniegu było mniej, ale tylko na początku. Potem znów zaczęliśmy się zapadać. Niemniej jednak na grani śnieg był przewiany i lekko zmrożony i o niebo stabilniejszy niż na podejściu. Okazało się, że Ornak nie był wcale tak blisko jak nam się wydawało. Poza tym, gdy zniknęły niedogodności podejścia pojawiły się zaraz inne w postaci wiatru i zadymki śnieżnej. W przyrodzie musi być równowaga i nie może być za lekko. Za plecami zauważyliśmy również innych podążających po naszych śladach. To mogło oznaczać, że warunki śniegowe się poprawiły i tak było w istocie, o czym mogliśmy się przekonać schodząc. Zanim to nastąpiło udało nam się dotrzeć na Ornak.

 2015-01-31 13.46.43.jpg 2015-01-31 13.46.47.jpg

 

Na szczycie

Ornak to „zaledwie” 1854 m n. p. m. mimo to w tych warunkach zdobycie go wymagało wysiłku. Podziwialiśmy piękne widoki, góry majestatyczne i groźne zarazem. W planach mieliśmy wybrać się jeszcze na Błyszcz i Bystrą. Oba szczyty były w naszym zasięgu. Niemniej jednak postanowiliśmy, że nie chcemy wracać po nocy, a coś zostawić trzeba sobie  na potem. Do schroniska wróciliśmy w ekspresowym tempie, po drodze mijaliśmy dużo turystów idących w kierunku grani. Śnieg stał się dużo bardziej związany i ubity. W takich warunkach można bezpieczniej maszerować.

Dla kogo trójka?

Pisząc te słowa nie mam zamiaru zachęcać wszystkich do chodzenia po górach w takich warunkach. Wręcz przeciwnie. Po górach chodzi się w takich warunkach do jakich jesteśmy przygotowani. My byliśmy gotowi na tę trasę.  Gdybyśmy znaleźli się na innej, niebezpieczniejszej, na pewno nie wyszlibyśmy bez sprzętu lawinowego. Zawsze trzeba dostosować się do panujących warunków i być gotowym do tego, że mogą one ulec zmianie. Jeśli nie uda się zdobyć szczytu dzisiaj, zrobimy to kiedy indziej.

2015-01-31 13.46.51-EFFECTS.jpg 2015-01-31 14.50.01.jpg

 

Na szkolenie marsz

Nikt z nas nie rodzi się ekspertem. Na lawinach się nie znam. Coś kiedyś przeczytałem, coś kiedyś usłyszałem. Mam respekt zarówno do lawin jak i do gór w ogóle. Obowiązkowym punktem programu dla mnie jest szkolenie lawinowe. Nie wiem kiedy uda mi się je odbyć. Mam nadzieję, że będzie miało to miejsce jak najszybciej. Sprzęt lawinowy nie jest już taki drogi, a przecież można go również wypożyczyć. Szkoląc się i nabywając wiedzę zabezpieczamy siebie i oszczędzamy ciężkiej pracy Tatrzańskiemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.

Gdzie się szkolić?

Coraz więcej schronisk organizuje szkolenia lawinowe (np. 5+Szkoła Górska działająca przy schronisku w Dolinie Pięciu Stawów, Szkoła Górska przy schronisku Samotnia). Także w samym Zakopanem można zostać przeszkolonym bowiem otwarte zostało Lawinowe Centrum Treningowe na Kalatówkach w ramach akcji Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz PZU „Lawinowe ABC”.

 2015-01-31 13.45.11.jpg2015-01-31 13.45.34.jpg

 Tutaj można prześledzić naszą trasę

2015-02-04 Czas Podróżników: Spacerkiem pod Everest. Spotkanie z Jackiem Michalskim 🗓

mich2Jacek Michalski – członek – sympatyk Akademickiego Koła Przewodników Tatrzańskich, właściciel agencji turystycznej, pasjonat gór i podróży, prawie 15 lat łączy hobby z pracą. Pierwszym poważnym wyjazdem była studencka ekspedycja do Maroka w roku 1984, która trwała 3 miesiące. Wtedy “wirus” podróżowania zaatakował i tak jest do dzisiaj. Zwiedził ponad 60 krajów, często były to dłuższe wyjazdy trampingowe lub trekkingi. Najciekawszym i najprostszym do podróży wg niego kontynentem, jest Azja – wystarczy kupić bilet lotniczy i ubezpieczenie, zrobić podstawowe szczepienia, wyrobić wizy, o ile są wymagane przestudiować przewodniki oraz internet oraz mieć ogólny zarys programu. Cała resztę można załatwić już na miejscu “ z marszu”.

2015-02-12 Lutowe Śpiewanki 🗓

spiewankiTo już piąty rok naszego wspólnego śpiewania. Przez te pięć lat przewinęło się przez Śpiewanki tylu ludzi, że nie sposób wszystkich zliczyć. Wreszcie Śpiewanki doczekały się strony internetowej. Jako część większego projektu będą miały swoje miejsce na stronie Czas Podróżników.

Jak co miesiąc spotkamy się w Tawernie Podróżników Kubryk, aby wspólnie pośpiewać szanty, poezję śpiewaną oraz wszelkie inne piosenki, które będziemy chcieli śpiewać tej nocy.

Tym razem wsparciem ma być laptop dzięki, któremu będziemy mogli wyświetlać piosenki na ekranie co znacząco usprawni Śpiewanki (nie będzie trzeba tracić czasu na szukanie piosenek w śpiewniku). Z czasem na stronie pojawią się również teksty piosenek, zdjęcia oraz wszelkie rzeczy związane ze Śpiewankami.

Informacje na temat kolejnych edycji można znaleźć na stronie CzP oraz na facebooku.

Tawerna Podróżników Kubryk
12.01.2015, 20:00, wstęp wolny

2015-01-28 Czas Podróżników: Boliwia w konarach drzew. Marzena i Krzysztof Wystrachowie. 🗓

boliwia

Krzysztof Wystrach.

Lat 39. Z wykształcenia leśnik oraz absolwent Uniwersytetu Opolskiego na kierunku „Ochrona Środowiska”. Czynny działacz w środowisku arborystów: właściciel jedynego w Polsce forum arborystów, sędzia Mistrzostw Polski we wspinaczce drzewnej. Właściciel specjalistycznej firmy zajmującej się pielęgnacją drzew (www.arborysta.net).

Marzena Wystrach.
Lat 31. Absolwentka Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej na kierunku „Turystyka Międzynarodowa”. Wspinacz drzewny i podróżnik. Współorganizatorka lądowej wyprawy do Rosji, Mongolii i Chin (http://transsyberia2007.prv.pl/ – Marzena Marchowska).

Jako małżeństwo aktywnie uprawiają turystykę górską i podróżują. Do sukcesów mogą zaliczyć np.: zdobycie Mont Blanc i innych gór alpejskich, przejście łuku gór Fogaraskich,15-miesięczną podróż po Ameryce Południowej (https://www.facebook.com/masza.poncz) czy wreszczie podróż do Boliwii o której opowiedzą na najbliższym spotkaniu z cyklu Czas Podróżników. Można o nich poczytać na Wystraszeni oraz w wielu innych miejscach. Zapraszamy 🙂

Tawerna Podróżników Kubryk
28.01.2015, 19:00, wstęp wolny