Zimowy lekki trekking górski

Miesiące zimowe nie muszą oznaczać rezygnacji z wędrówek górskich. Dla niewprawionych pozostają niższe partie gór. Gdy naszła nas ochota na lekki poświąteczny trekking od razu wiedzieliśmy, że pojedziemy w tym kierunku. Niewielkie przewyższenia, malownicza okolica i wiele kilometrów tras biegowych. Na dodatek serwują tam boruvkove knedle… Ciekawym miejscem są czeskie Jeseniki. Położone ok. 40 km od granicy polsko-czeskiej Głuchołazy-Mikulovice. Idealne na 1-dniowy wypad w górki.

Wybór padł na trasę: Cervenohorskie Sedlo – Keprnik – Serak – Cervenohorskie Sedlo ok. 19 km

 

Jeseniki widok ze zbocza Keprnika
Dojazd:
Samochodem dojeżdżamy na parking przy kompleksie narciarskim Czervenohorskie Sedlo. W zimie warto przyjechać tam przed 9 rano , aby nie stać w korku przed zaparkowaniem. Lokalną walutę – czeskie korony kupujemy przy granicy, z racji wielu podróżujących osób od wczesnych godzin rannych są one czynne. Za 100 pln otrzymamy ok. 600 koron czeskich.
Warto zorientować się co roku zdarza się, że pojawią się firmy robiące skibusy, czyli dojazdy na narty. Aktualnie nie znaleźliśmy w naszej okolicy żadnej.
Trasa:
Trasę możemy pokonać na dwa sposoby: pieszo lub na biegówkach. Narty biegowe wybierzcie pod warunkiem, że macie już pewne doświadczenie w temacie.
Jeseniki przygotowane na narciarzy biegowych
Jeseniki i odczuwalna temperatura -15 st .C

Początkowo wędrujemy czerwonym szlakiem szeroką ścieżką, która jest przeratrakowana (ok. 3 km). Docierając do rozdroża z żelaznym krzyżem warto zwrócić uwagę na rozwidlenienie. Przy ograniczonej widoczności, np. podczas mgły, zachmurzenia możecie tak jak my zasugerować się tyczkami i wejść na żółty szlak, który omija dość stromą część wzgórza, ale dzięki temu spalamy więcej świątecznych kalorii ostro podchodząc pod Cervena Horę (1312 m n.p.m.), a kawałek dalej dochodzimy do kamiennego okna.

Cervena Hora
Cervena Hora
Kamienne okno z pięknymi widokami

Wierzymy, że widoki muszą być tam piękne, dobrze że widoczność miała chociaż ze 30 metrów i na zdjęciu widać chociaż samo okno. Dalej szlak robi sie węższy, przyjemnie biegnie wśród drzew osłaniając nas przez wiatrem. Dużych przewyższeń tu nie uświadczymy poza podejściem na Keprnik (1423 m n.p.m.), podejście podobne jak na nasz polski Śnieżnik od strony schroniska.

Między Cerną Horą, a Keprnikiem
Między Cerną Horą, a Keprnikiem
Pod szczytem Keprnika (1423 m n.p.m.)
Keprnik 1423 m n.p.m.
Keprnik 1423 m n.p.m. natura tworzy najpiękniejsze pejzaże

Dalej ścieżka powiedzie nas pod Serak, gdzie zlokalizowana jest Chata Jiřího na Šeráku. Dawno nie mieliśmy tak negatywnego zaskoczenia jeśli chodzi o obsługę kuchni. Spędziliśmy tam 30 min oczekując, aż ktoś przyjdzie do nas przyjąć zamówienie. Mimo 2-krotnej prośby o to, aby ktoś przyjął zamówienie byliśmy odsyłani z powrotem do stolika. Rozumiemy, że była duża ilość gości, ale przykro, że musieliśmy wyjść ze schroniska bez możliwości przekąszenia czegokolwiek ciepłego. Jedynym plusem były toalety, w których było ciepło (ci co wędrują zimą wiedzą, że jest to duży plus 😉 ).

Gorąco polecamy 🙂

Widoki pierwsza klasa 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *