Czas Podróżników: Syberia. Spotkanie z Agnieszką Zientarską. 🗓

syberiaKolejnym gościem spotkań z cyklu Czas Podróżników będzie Agnieszka Zientarska. Pasjonatka podróży- poszukująca polskich śladów na Syberii, tropów Gombrowicza w Argentynie, wytworów kultury Aborygenów na Tajwanie, rozległych przestrzeni w Mongolii, wulkanów błotnistych w Azerbejdżanie. Polonistka, filozofka, nauczycielka. Lubi czytać.

W lipcu i sierpniu 2013 roku odbyłam wraz z kolegą podróż koleją
transyberyjską do Mongolii. Podróż przed siebie, bez konkretnych
założeń stała się drogą dotykającą przestrzeni religijnych.
Zaczęło się od spotkania z uczniem szamana w kolei transyberyjskiej,
potem wyspa Olchon- mekka syberyjskich szamanów, potem Buriacja- Ułan Ude
i tam nieopodal- centrum buddyzmu i podróż po Mongolii i w końcu na
północy uczestnictwo w szamańskim transie.

Droga prowadziła także przez spotkania z Polakami. W Irkucku
wysiedliśmy z kolei, by przestopować linię Bajkału. Dojechaliśmy do
Wierszyny – polskiej wioski, w której ludność polska żyje od 1905
roku, odkąd car Rosji ofiarował Polakom ziemię w tajdze i bilety na
pociąg. Niezwykłe było spotkanie z Polską historią. Następnie w Ułan
Ude byliśmy gośćmi Stowarzyszenia Polaków- Nadzieja, a w Ułan Bator-
gościła nas- Mongołka- długoletnia mieszkanki Polski, handlującana
warszawskim bazarze, urodzona w Polsce- przed kilkoma laty odkryła swoją
mongolską tożsamość i wróciła do ojczyzny, by ją poznać.

Natomiast w roku 2014 na przełomie lipca i sierpnia odbyliśmy –
zafascynowani Syberią- trasę z Magadanu do Jakucka. Inspiracją były
„Dzienniki kołymskie” Hugo Badera. Celem było zweryfikowanie
opisanego sposobu życia ludzi, poszukiwania godności ludzkiej w
historiach napotkanych osób. To trasa na kościach-droga, którą budowali
więźniowie zesłani przez Stalina na Kołymę. Budowali tam łagry,
pracowali, umierali. W latach 50- tych po śmierci Stalina te piękne,
dzikie tereny zalane ludzką krwią stały się miejscem miast idealnych,
gdzie zesłańcy dostali nakaz pozostania tam. Od lat 90-tych po przewrocie
miasta, fabryki, huty zaczęły upadać, ludzie wyjeżdżać. Sporo teraz
jest tam opuszczonych miast, biedy, ale też ludzi o pięknych sercach,
dziękujących za dar spotkania z nami. W czasie drogi podróżowaliśmy z
przeróżnymi ludźmi, Rasjanami, Białorusinami, Ukraińcami,
podróżnikami, rybakami. Na stopa złapaliśmy ekipę filmową z Niemiec
wraz z córką- Eugenii Ginzburg- pisarki, która spędziła czas w
łagrze- byliśmy więc także bohaterami filmu, następnie eskapadę z
Muzeum Gułagu z Moskwy pomagaliśmy im w pracach oraz eskapadę naukową
Uniwersytetu z Moskwy- z którą przez 5 dni podróżowaliśmy śladami
Warłama Szałamowa, wybitnego rosyjskiego pisarza, który opisał swój
łagrowy żywot. Wjechaliśmy w niedostępne miejsca tajgi, byliśmy w
kopalniach złota, odkrywaliśmy niczym nie zabezpieczone i pozostawione
samym sobie fragmenty obozów z przedmiotami zakluczonych. Uciekaliśmy
przed niedźwiedziami, odkrywaliśmy przyrodę tajgi, ucząc się
polowania, zbierania grzybów, łowienia. Ale przede wszystkim spotkaliśmy
się z historiami ludzi ich sercem i niezwykłością. Prosili, by
pokazywać, jak żyją i że w tym wszystkim są szczęśliwi. Ludzie
dziękowali nam, że przyjechaliśmy odwiedzić właśnie ich, przyjrzeć
się ich losowi i prosili, by o tym opowiadać.

Natomiast w 2015 w styczniu udałam się do Workuty, za Koło Podbiegunowe,
by odkrywać historię archipelagu gułagów, współczesnego życia i
Nieńców- plemienia, które zajmuje się hodowlą reniferów.

Fundacja Spotkania podróżnicze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *